ZNOWU K&M

indywidualne relacje z budowy uczestników projektu Karl und Marie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tomek Aleksinski
Posty: 410
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:55 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: Tomek Aleksinski »

Po co sobie utrudniac robote i kombinowac z ta listwa waterway-odbojnik, zwlaszcza, ze nie takie byly autentyczne praktyki szkutnicze. Owszem, jesli nie daje sie odwzorcowac ich wiernie w skali modelu, trzeba pojsc na kompromis i uproscic, ale jesli uda sie, to najlepiej tak wlasnie zrobic - oni iles tam -set lat temu wiedzieli dobrze, co robili, bo to sie bezblednie sprawdzalo w praktyce!

Proponuje zrobic tak:
1- ustaw sobie swoj szkielet idealnie pionowo w swej stoczni (sprawdz z obu burt za pomoca ekierek)
2- wyrysuj olowkiem na swych planach (rzut boczny kadluba) linie pozioma nizej kilu, przedstawiajaca linie blatu stoczni w ktorej tkwi Twoj szkielet
3- odmierzaj z planow odcinki miedzy w/w linia a dolna krawedzia odbojnika (wale) na kazdej wredze
4- za pomoca uprzednio zbudowanego prostego tzw. jigu do wyznaczania linii wodnej przenos te odcinki olowkiem na szkielet, z obu burt, zaznaczajac gorny punkt na przynaleznej wredze na szkielecie

Otrzymasz lagodnie biegnacy luk na szkielecie - pozycja odbojnika. Teraz, w odleglosci rownej szerokosci odbojnika pozaznaczaj powyzej w/w punktow inne, ktore beda oznaczac gorna krawedz odbojnika.

Uzyskasz podwojny luk punktow na szkielecie. Miedzy ta podwojna linia na wregach przykleisz odbojnik wstepnie wygiety z odpowiednio grubszej listewki z ciemniejszego drewna, albo tez pomalowanej ciemniejsza farba.

5- po przyklejeniu odbojnika podziel sobie cala burte nizej tego odbojnika symetrycznie (niczym wielkanocny baleron :) ) na 2 lub 3 wezsze pasy, tymczasowo przyklejajac na wregach ciensze listeweczki wyznaczajace granice tychze pasow. Pozwoli Ci to na przygotowanie idealnie symetrycznych planek poszycia, ktore beda perfekcyjnie pasowac na kadlubie.

6- hebluj z jednej strony kazdej planki poszycia nadmiar drewna, usuwajac je za pomoca mini hebelka modelarskiego, a planki do tego celu zamocuj w specjalnie do tego celu skonstruowanym jigu do ich heblowania.

7- poszywaj symetrycznie obie burty jednoczesnie (naprzemiennie, po jednej plance na kazdej z burt), idac od dolnej krawedzi odbojnika ku dolowi, do kilu.

8- po wypelnieniu jednego pasa plankami (przestrzen miedzy tymi w/w cieniutkimi listeweczkami) usun dolna listeweczke i kontunuuj poszywanie ku dolowi, w nastepnym pasie, zmierzajac do kilu.

9- jesli nie uda sie wypelnic danego pasa na burcie calymi szerokosciami planek, zastosuj krotsza planke tzw. stealer lezaca wachlarzowato na burcie. Uzywaj tych stealerow oszczednie - na burcie nie powinno byc ich wiecej niz 2, max. 3!

Wiecej informacji odnosnie poszywania kadluba metoda historyczna znajdziesz na stronie Mareckiego, w rozdziale pt. "Poszycie kadluba".
http://www.marecki.user.icpnet.pl/

Ta metoda pozwoli Ci na bezbledne, symetryczne poszycie kadluba, bez koniecznosci wielokrotnego eksperymentowania na slepo, frustracji, tracenia czasu i materialu i zrywania wczesniej polozonych planek.


Po poszyciu obu burt i zamontowaniu pokladu, proponuje wstepnie wykonac z bristolu szablon dla waterway'a, z nacieciami dla wspornikow nadburcia. Jesli ow szablon bedzie idealnie pasowal dla modelu, przekalkuj jego ksztalty na cieniutka sklejke modelarska, tzw. aircraft plywood, grubosci np.1 czy 2 mm, wytnij nozykiem exacto dokladny ksztalt waterway'a i zamontuj go na pokladzie w odpowiednim miejscu. Waterway powinien byc nieco grubszym od desek pokladu, jakby lezec na nich.
Podaje tu fotke z typowym wygladem tego tzw. waterway'a (biala szeroka deska przy wspornikach nadburcia) na przykladzie amerykanskiej brygantyny "Exy Johnson". Mysle, ze dla "Karl & Marie" to wygladalo podobnie.
http://img355.imageshack.us/my.php?image=059exyjohnsonbowdeckfroos6.jpg

Zycze udanych bojow z poszywaniem! :)
Awatar użytkownika
wurcelstock
Posty: 293
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: wurcelstock »

Serdecznie dziękuję!
Przeczytałem bardzo uważnie i na pewno zastosuję się do rad zawartych w tekście.

Ale...
Nie dość wyraźnie widać wyraziłem o co mi chodzi...

Postanowiłem wykonać model K&M z poszyciem jednowarstwowym.
Na początku poszywania sugerowałem się relacjami moich poprzedników i w trakcie pracy (stąd zrywanie poszycia) dopatrzyłem się pewnych nieścisłości. Mianowicie chodzi mi o przebieg listwy odbojowej i w konsekwencji pozostałych planek poszycia burt i nadburcia.
W planach nie do pobrania z Kogi widać wyraźnie, że listwa odbojowa (w przypadku K&M listwa grubości 6-9 cm tylko) przebiega wzdłuż linii przecięcia się powierzchni pokładu z powierzchniami burt. Ściślej - górna krawędź tej listwy przebiega równolegle do górnej krawędzi waterway'a. Wg planów do pobrania z Kogi przebieg tej listwy jest również taki. I wszystko było by dobrze, gdyby pokrywał się on z przebiegiem planek poszycia. Niestety na rysunkach i w praktyce wykonania przez moich poprzedników listwa odbojowa krzyżuje się z plankami poszycia burt. Tak być nie powinno - i o to mi chodziło.
W przekonaniu mym utwierdziła mnie Pana odpowiedź oraz zdjęcia obecnie istniejących jednostek, choćby te:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
na których wyraźnie widać, że żadna z planek poszycia burt nie wychodzi ponad powierzchnię pokładu ani w części rufowej, ani dziobowej statku.

Tomek Pieńkowski
Awatar użytkownika
wurcelstock
Posty: 293
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: wurcelstock »

Witam;

Mam do Państwa Modelarzy trzy pytania.
Może głupie, ale chciałbym wiedzieć...

1.
W którejś z relacji budowy K&M padło stwierdzenie, że planki poszycia kadłuba łączone były wzdłużnie niekoniecznie na wręgach, ale również pomiędzy nimi (czyli jak rozumiem - jak wypadło). Czy to prawda?
I czy wyglądało to finalnie (kołkowanie) tak?
Obrazek

2.
Część dziobowa K&M... Na planach (ale tylko w widoku zewnątrz) planki poszycia kadłuba przechodzą ponad płaszczyznę pokładu. Udało mi się ustalić, że raczej tak nie było... Tylko co z plankami, które na modelu nie chcą się inaczej układać? Czy dopuszczalne jest takie rozwiązanie?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
3.
Dość kategorycznie wszyscy piszą o symetrycznym układzie listew na obu bokach kadłuba...
Czy takie coś traktować jako partactwo, czy odstępstwo od normy, ale dopuszczalne? Czy w modelarstwie jest to absolutnie niemożliwe?
Obrazek

Wszystkie zdjęcia zaczerpnąłem z ogólnodostępnych stron internetowych.

Tomek
Awatar użytkownika
Kon_Bar
Posty: 396
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: Kon_Bar »

wurcelstock napisał:
1.
W którejś z relacji budowy K&M padło stwierdzenie, że planki poszycia kadłuba łączone były wzdłużnie niekoniecznie na wręgach, ale również pomiędzy nimi (czyli jak rozumiem - jak wypadło). Czy to prawda?
I czy wyglądało to finalnie (kołkowanie) tak?
Obrazek


W tym przypadku łączenie pomiędzy wręgami IMHO wymusza materiał (a właściwie jego szerokość), z którego wykonano te ostatnie. Czy miało to sens na K&M?
Awatar użytkownika
Paliwiak1
Posty: 247
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: Paliwiak1 »

Witam wurcelstock temat z punktu 1 był poruszony w mojej relacji i wiem, że było możliwe takie rozwiązanie wynikająca z materiału zastosowanego na poszycie kadłuba, ale czy w K&M miało to sens nie mam pojęcia.
Taką informacje dostałem od Zbyszka
"Teraz jest kwestia, o których wręgach mówisz, czy o rostawie wręg, zastowosanych w modelu, czy o rostawie orginalnych. A jeśli chodzi o długość desek to i owszem w granicach 6 m, czyli 20 cm w skali, ale nikt nie mówił, że wszystkie mają mieć taką samą długość, tylko powinny oscylować w tych granicach. A tak na marginesie to deski poszycia były łączone nie tylko na wręgach, pomiędzy też.":blush:

A co do 3 pytania to raczej ktoś miał bujną wyobraźnie i zielonego pojęcia o tym, co robi albo dla niego niemało to znaczenia. Ja osobiście jeszcze nigdzie nie znalazłem planów ani żadnych zdjęć żeby tak wyglądało poszycie nie symetryczne.
Z poważaniem Paliwiak
Awatar użytkownika
wurcelstock
Posty: 293
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: wurcelstock »

Serdeczne dzięki Panowie!

Co do pyt.1 - wiem o co chodzi na zamieszczonym zdjęciu. Pytałem czy tak mogły wyglądać niegdyś łączenia planek pomiędzy wręgami. Nigdzie nie mogę tego znaleźć...
Tego czy zastosuję takie rozwiązanie w K&M to jeszcze nie wiem, ale myślę, że raczej nie.

Co do pyt. 3 - Hmmm... mnie tez wydaje się, że nie tak się to robi... ale?

I pozostaje pyt. 2 - najważniejsze dla mnie w tej chwili. czy listwy poszycia musiały dochodzić do stewy dziobowej, czy jak na zamieszczonym zdjęciu mogły być przycięte do odpowiedniego wymiaru? To zdjęcie niczego niestety nie przesadza, a wiem za mało żeby podjąć właściwą decyzję... Dlatego pytam bardziej doświadczonych Kolegów.

Tomek
Awatar użytkownika
jerry_bee
Posty: 968
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:55 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: jerry_bee »

Tomek, sam na siebie zastawiasz pułapkę, masz dwa wyjścia: albo zrobisz model zgodnie (w miarę) z rysunkami i tym co wyłapali z rysunków poprzednicy, albo zaczniesz go waloryzować. to drugie jest o tyle ciekawe, że odkryjesz wiele fajnych rzeczy, na pewno sporo niedokładności w rysunku, ale chyba na dobre ugrzęźniesz. nie ma ani jednego zdjęcia 'prawdziwej' K&M, rysunków stoczniowych też nie, są rysunki teoretyczne i uproszczona sylwetka w książce z początku XX w. celem tego modelu nie było idealne przedstawienie rzeczywistości, tylko przeprowadzenie kursu modelarstwa szkutniczego, czyli poznanie podstawowych technik, narzędzi itp itd. osobiście to proponowałbym Ci zrobienie go 'w standardzie', a upust swoim możliwościom dasz przy następnym modelu. co nie znaczy, że masz zupełnie przymykać oko na nasze niedociągnięcia.
--------------------------
pozdrawiam, jerry_bee
Awatar użytkownika
wurcelstock
Posty: 293
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: wurcelstock »

Jerry;

Nie leży w moich intencjach, punktowanie kogokolwiek za niedociągnięcia w kawale dobrej roboty, jaką zrobiliście przy Projekcie K&M. Jeśli tak wyszło - przepraszam - nie chciałem.
Nie jestem doświadczonym modelarzem.
Chciałbym tylko wykonać mój model możliwie dokładnie "z duchem czasów ", w których K&M pływał - stąd notoryczne pytania o to, czy o tamto... Skoro jednak brak źródeł i danych na jego temat, wykonam go tak jak się da najlepiej

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i zainteresowanie ogranym już nieco tematem.

Tomek
Awatar użytkownika
jerry_bee
Posty: 968
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:55 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: jerry_bee »

Tomek, ja się wcale nie czuję punktowany, wręcz przeciwnie! uważam, że ciągłe zainteresowanie naszym kursem świadczy o potrzebie jego przeprowadzenia a każdą uwagę przyjmuję życzliwie. kto wie, może takie uwagi przydadzą się jeszcze?
jak już wcześniej pisałem - po prostu mieliśmy ciut inne założenia co do kursu.
odgrzebałem wątek, w którym wstawiłem trochę zdjęć z podobnych jednostek:
http://koga.net.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,293/func,view/id,3270/catid,511/
można powiedzieć, że to 'ekskluzywne' zdjęcia - pisałem do właścicieli tych jednostek i przysłali te zdjęcia na potrzeby naszego kursu (naprawdę). może, gdybym znał chociaż trochę niemiecki to znalazło by się trochę zdjęć z południowego Bałtyku.
--------------------------
pozdrawiam, jerry_bee
Awatar użytkownika
wurcelstock
Posty: 293
Rejestracja: sob gru 04, 2010 8:56 pm

O:ZNOWU K&M

Post autor: wurcelstock »

Witam;

Miałem nie pisać zanim nie skończę, ale niestety nawał roboty w pracy odsuwa koniec prac przy modelu w nieznaną przyszłość...
Po przetrawieniu wszystkich porad i uwag (serdecznie wszystkim dziękuję), dziesiątków zdjęć w internecie i różnych materiałów dot. budowy statków (min. "The Elements of Wood Ship Construction 1919" - dostępna w necie, polecam) zabrałem się za ponowne poszywanie kadłuba.

W pierwszej kolejności podzieliłem burty na mniejsze powierzchnie (zgodnie z radami p. Tomka Aleksińskiego):

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Battens wykonałem z twardej tektury - są orientacyjne, a poza tym łatwo je odkleić od szkieletu.
Dalej już normalnie: listwa za listwą... Wymiary "obliczam" za pomocą cyrkla proporcjonalnego.
Materiał olcha 6 x 2 mm (po ostruganiu*)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pierwszy batten z głowy :). Na granicy obu obszarów listwy wymusiły zmianę kierunku układania - stąd pojawiła się "joggle plank". Na zdjęciu pokazuję sposób w jaki wyznaczyłem jej kształt za pomocą taśmy M3 "magic".

Obrazek

A tu drugi batten "zaliczony":

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kadłub jeszcze nie był szlifowany, dlatego ubrudzony jest gdzieniegdzie klejem, ołówkiem i w ogóle jest brzydki, ale czekam ze szlifem do końca poszywania.


* Mam listewki 6 x 3,25 mm i nie posiadam ścierarki bębnowej...
Strugam je więc hebelkiem za pomocą takiego oto "przyrządu":
Obrazek
Obrazek

Zamieszczam te zdjęcia na pociechę wszystkim, którzy podobnie jak ja, nie mają odpowiednich narzędzi elektrycznych i w związku z tym są smutni ;)

Tomek
ODPOWIEDZ